Kariery naszych Absolwentów: Ochrona środowiska - trafny wybór

Jeśli czytasz to, co mam Ci do powiedzenia, to znaczy, że jesteś poważnie zainteresowany studiowaniem na Wydziale Nauk o Środowisku* Uniwersytetu Warmińsko-Mazurskiego w Olsztynie. Pozwól, że przedstawię Ci pokrótce moją historię i podzielę się z Tobą tym, co zawdzięczam studiom na Wydziale Ochrony Wód i Rybactwa Śródlądowego Akademii Rolniczo-Technicznej w Olsztynie.

Kończąc liceum ogólnokształcące w Sępolnie Krajeńskim, niewielkim mieście położonym na obrzeżu Borów Tucholskich zastanawiałem się nad kierunkiem, w jakim chciałem pogłębiać moją wiedzę. Zainteresowania przyrodnicze przesądziły, że zaplanowałem realizować się w ochronie środowiska. Po rozeznaniu możliwości zdecydowałem się kontynuować rodzinną tradycję studiowania w Olsztynie i złożyłem dokumenty na Wydział Ochrony Wód i Rybactwa Śródlądowego, ze specjalnością ochrona wód. W decyzji pomogła mi [oprócz faktu, że był to w tym czasie jedyny w Polsce wydział wyższej uczelni ze specjalnością ochrony wód ;-) ] także przemożna chęć doskonalenia moich zdolności muzycznych, a z telewizji regionalnej wiedziałem, że w Kortowie działa z sukcesami Chór Akademicki im. prof. Wawrzyczka, który nagrywa płyty i koncertuje po całym świecie.
Potem był kurs przygotowawczy, któremu w dużej mierze zawdzięczam dobre wyniki na egzaminach wstępnych, egzaminy i wielka radość, gdy wyczytałem swoje nazwisko na liście przyjętych studentów.

Kortowo, to bardzo specyficzne miejsce. Nie ma w Polsce uczelni tak fantastycznie usytuowanej. Skąpane w zieleni miasteczko studenckie położone na obrzeżach miasta, nad jeziorem, na którym w sezonie podziwiać można białe żagle łodzi, które kilka minut dzieli od prawdziwego warmińskiego lasu. To pierwsze wrażenia wrażliwego na piękno przyrody młodego człowieka.

Wiele mógłbym opowiadać o przyjaźniach zawiązanych podczas studiów, o sytuacjach związanych ze zdawaniem egzaminów, wyjazdach z chórem akademickim, z którym związałem się na cały okres studiów, lecz nie w tym rzecz. Istotne jest, że z perspektywy lat mogę powiedzieć, że bardzo wiele zawdzięczam studiom w Olsztynie. Był to okres mojego wszechstronnego rozwoju, zarówno intelektualnego, w dziedzinach związanych z ochroną środowiska, kulturalnego - w tym czasie rozwinąłem w sobie zainteresowanie muzyką klasyczną oraz fotografowaniem, duchowego - nie sposób nie wspomnieć o duszpasterzu akademickim księdzu Mirosławie, który do dziś przybliża studentom Słowo Boże.
W tym też czasie dzięki programowi PHARE zdobyłem podstawy języka angielskiego, którego doszlifowanie podczas pobytu w Kanadzie pozwoliły mi na równi z absolwentami renomowanych uczelni warszawskich ubiegać się o pracę w stolicy. Zostałem więc dobrze przygotowany do wejścia w życie zawodowe.

Dziś pracuję w Narodowym Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Warszawie (NFOŚiGW), w instytucji powołanej do finansowania przedsięwzięć związanych z ochroną środowiska. W NFOŚiGW pracowałem najpierw w projekcie Banku Światowego „Ochrona środowiska na terenach wiejskich", potem w Departamencie Funduszu ISPA. Przez pewien czas kierowałem Wydziałem Przetargów w ramach, którego przyczyniłem się do zakontraktowania zgodnie z zasadami PRAG ponad 3 mld złotych z funduszy pomocowych Unii Europejskiej: ISPA/Funduszu Spójności. Pracując w NFOŚiGW opiekowałem się pod względem procedur przetargowych wg PRAG między innymi projektem „Gospodarka wodno-ściekowa w Olsztynie". Miły zbieg okoliczności, prawda?
W chwili obecnej kieruję komórką zajmującą się wdrażaniem jednego z najbardziej interesujących funduszy unijnych dostępnych na polskim rynku: Instrumentu Finansowego LIFE+. LIFE+ oprócz projektów skierowanych na ochronę przyrody finansuje bardzo interesujące projekty związane z innowacyjnymi metodami ochrony wód powierzchniowych. Więcej informacji o tym instrumencie znajdziesz pod adresem: www.nfosigw.gov.pl/life.

Życie to wielkie pasmo wyborów. Czasami dopiero z perspektywy czasu okazuje się, czy podejmowane w przeszłości decyzje były słuszne. Ja nigdy nie miałem wątpliwości, że podjęta kilkanaście lat temu decyzja studiowania w Kortowie była słuszna. Doceniając ogrom wiedzy merytorycznej zdobytej podczas studiów, fantastyczne warunki studiowania, muszę jednak podkreślić, że Kortowo ludźmi stoi. Pokłosie studiów, to przede wszystkim przyjaźnie rozsiane po całej Polsce, kontakt z promotorem, dyrygentami „Wawrzyczków", wartości przekazane mi przez wspaniałych ludzi, których dane było mi poznać w Kortowie.

Jeśli więc wciąż zastanawiasz się, czy to jest to miejsce, to wiedz, że samozaparciem, ciężką pracą możesz wiele w Kortowie osiągnąć, a jeśli marzy Ci się czynna ochrona środowiska to możesz być pewien, że TO JEST WŁAŚNIE TO MIEJSCE.

Pozdrawiam Cię
Andrzej Muter
student Wydziału Ochrony Wód i Rybactwa Śródlądowego, specjalność ochrona wód
Akademii Rolniczo-Technicznej im. Oczapowskiego w latach 1991 - 1997 (z roczną przerwą na szlifowanie języka)

*Wydział Nauk o Środowisku wywodzi się od utworzonego w 1951 r. Wydziału Rybackiego, który w 1970 r. zmienił nazwę na Wydział Ochrony Wód i Rybactwa Śródlądowego, a w latach 1997-2012 (do 30 kwietnia) funkcjonował jako Wydział Ochrony Środowiska i Rybactwa.