Warsztaty tarliskowe w Dolinie Słupi

Dzięki współpracy naszego Wydziału z licznymi jednostkami naukowo-badawczymi czy organizacjami zajmującymi się np. ochroną przyrody, często pojawia się możliwość uczestniczenia studentów w ciekawych przedsięwzięciach, czy dodatkowych zajęciach. Przykładem mogą być organizowane każdego roku przez  Park Krajobrazowy Dolina Słupi (PKDS) warsztaty tarliskowe. Podobnie jak w poprzednich latach również tej jesieni Wydział Nauk o Środowisku otrzymał zaproszenie dla studentów, więc skorzystaliśmy z możliwości poszerzenia naszej wiedzy w terenie i grupą kilku osób z trzeciego roku Rybactwa wyjechaliśmy na parę dni z Olsztyna.

Warsztaty które odbyły się na terenie PKDS trwały tydzień. Każdego dnia braliśmy udział w wykładach, wciągających i prowadzonych z pasją przez pracowników Parku. Po teoretycznym wprowadzeniu odbywały się terenowe zajęcia praktyczne -niezwykle  urozmaicone pod względem charakteru wykonywanych czynności i miejsc w których się odbywały. Poza częścią edukacyjną wielką zaletą wyjazdu było poznanie ciekawych ludzi, których w to miejsce sprowadziły wspólne zainteresowania (Fot.1). A po zajęciach zawsze znajdowaliśmy czas na wieczorki zapoznawcze i integrację ;-).

Fot.1. Uczestnicy szkoleniaMnogość odbytych zajęć nie pozwala opisać wszystkich szczegółowo, ale bardzo interesujące było zobaczenie na własne oczy działania przepławek wyposażonych w skanery oraz kamery. Jak wiadomo każda zapora na rzece stanowi przeszkodę dla przemieszczających się zwierząt (Fot. 2). Przepławki (Fot. 3), oprócz spełniania swojej głównej funkcji, czyli umożliwienia pokonania rybom owej przeszkody pozwalają również na niezagrażający ich zdrowiu  odłów do celów badawczych, lub na potrzeby przeprowadzania tarła kontrolowanego. Dzięki ulokowanym w przepławkach skanerom wraz z kamerami (Fot. 4) można obserwować ciąg tarłowy i na bieżąco gromadzić na komputerze informacje o wędrówkach ryb (Fot. 5).

W celu bardziej precyzyjnego monitorowania rybich wędrówek pracownicy parku stosują też inne metody. Podczas zajęć w terenie mieliśmy okazję wziąć udział w elektropołowach troci wędrownych (Salmo trutta morpha trutta) na rzece Skotawa, prowadzonych w celu ich poznakowania (Fot. 6-9). Odławianie przy pomocy tej metody jest bardzo bezpieczne dla ryb, a dla nas było to emocjonujące przeżycie zwłaszcza, że niektóre osobniki miały naprawdę imponujące rozmiary i pojawiały się w najmniej oczekiwanym momencie.

Złowione trocie w anestezji mierzono, ważono, odnotowywano ich płeć, a następnie znakowano przy pomocy specjalnie przystosowanych dla ryb znaczników i wypuszczano z  powrotem do rzeki (Fot. 10-12). Zastosowane identyfikatory pozwalają śledzić kierunek i tempo wędrówki. W celu sprawdzania ile troci przystępuje do rozrodu w warunkach naturalnych inwentaryzowaliśmy ich gniazda. Liczyliśmy je i dokonywaliśmy pomiarów średnicy oraz głębokości (Fot.13), co pozwalało określić potencjalną wielkość samicy, która je zrobiła.

Podczas jednego z dni szkolenia mieliśmy okazję wziąć czynny udział w zaraczaniu jezior, znikającym z polskich wód rakiem szlachetnym (Fot.14-15). Innego, uczestniczyliśmy w kontrolowanym tarle troci wędrownej wykonywanym przez ichtiologa PZW (zresztą absolwenta naszego kierunku)  i zespół jego pracowników. Ryby odłowione na przepławce, uśpiono, pozyskano ikrę (Fot.16) oraz nasienie, a po przeprowadzonym rozrodzie tarlaki w doskonałej formie trafiły z powrotem do środowiska. Po wyinkubowaniu ikry, młode trocie zostaną wpuszczone do tej samej rzeki z której pochodzili ich rodzice. Nam pozostanie ogromna satysfakcja z tego, choćby niewielkiego, przyczynienia się do zachowania zagrożonego gatunku. W terenie zetknęliśmy się też z problemem kłusownictwa, które jest znaczącym zagrożeniem dla ryb na terenie parku. Śladami którymi wielokrotnie napotykaliśmy były fragmenty kłusowniczych narzędzi lub oznaki ich mocowania oraz leżąca na trawie ikra, która wyciekła podczas wynoszenia dojrzałych do tarła samic (Fot. 17).

Podczas warsztatów przybliżono nam wiedzę na temat natury rzek i istotności ich renaturyzacji w celu ochrony ekosystemów rzecznych. Wielokrotnie wskazywano na fakt, że nieprzemyślana ludzka ingerencja może całkowicie zniszczyć lub zmienić pierwotny charakter cieku oraz zamieszkujące organizmy. Wiele gatunków ryb potrzebuje natychmiastowej restytucji. Aby skutecznie móc tego dokonać ważne jest prowadzenie właściwego monitoringu i przede wszystkim aktywnej ochrony. Problemów do rozwiązania jest wiele, jednak praca ichtiologów i rozwój badań populacyjnych wspomagają działania ochronne.

Na zajęciach w sposób praktyczny uzupełniliśmy zdobywaną podczas studiów wiedzę na temat ochrony i funkcjonowania ekosystemów wodnych. Uczestniczenie w nich przybliżyło nam wagę rozwoju kierunku rybackiego oraz to, jak bardzo potrzebni są fachowcy po tym kierunku, czyli ichtiolodzy. Nie tylko przyszli hodowcy ryb, ale również osoby profesjonalnie przygotowane do dbania o żywe zasoby naszych wód i ochronę środowiska wodnego, które jest przecież dobrem nas wszystkich. Poza tym tego rodzaju wyjazdy są po prostu... fajne, a studiując na Rybactwie można ich odbyć na prawdę sporo.

Łukasz Nidecki i Daniel RykowskiStudenci III roku Rybactwa, WNoŚ

*Fotografie: archiwum prywatne studentów kierunku Rybactwo WNoŚ UWM w Olsztynie i studentów kierunku Rybactwo WNoŻiR ZUT w Szczecinie oraz archiwum Parku Krajobrazowego ,,Dolina Słupi".  Zostały zamieszczone za zgodą autorów.